DOGO ARGENTINO, ODPOWIEDZIALNOŚĆ I TESTOSTERON – DLACZEGO KASTRACJA JEST DOBRYM ROZWIĄZANIEM

11_02_09_38__large

Niektórzy ludzie (szczególnie faceci), którzy posiadaniem psów dużych, potencjalnie niebezpiecznych ras, coś sobie kompensują, uważają, że ”pozbawienie jaj” psów, ICH psów, jest równoznaczne z pozbawieniem ICH, ICH własnej ”MĘSKOŚCI”. No, jeżeli jakiemuś facetowi wydaje się, że jak będzie miał wykastrowanego psa, to będzie mało męski, to… Cóż, pozostaje mu uwierzyć ;d Ale nie o tym będzie ten wpis.

Ten wpis jest o faktach, a nie emocjonalnych problemach niektórych posiadaczy psów. Jest ”uzupełnieniem” do mojego poprzedniego artykułu  https://zuzpasjaodogoargentino.wordpress.com/2013/08/26/dog-argentynski-pies-z-listy-ras-niebezpiecznych-do-the-things-right/ i nawiązaniem do Programu THE DOG WHISPERER i odcinka zatytułowanego ” HOW TO RASE A PERFECT DOG” http://www.youtube.com/watch?v=ANpMApPnWCM  w którym Cesar Millan tłumaczy dlaczego warto jest kastrować samce, które nie są reproduktorami. Po ”naszemu” 😉 : dlaczego warto kastrować/sterylizować pety, które trafiają ”na kolanka” do zwykłych ”Kowalskich”, którzy -niestety- często nie są w stanie zapewnić im odpowiedniej ilości ćwiczeń fizycznych i psychicznych. Kastracja psów, które z założenia nigdy nie mają być rozmnażane, pomaga ich właścicielom uniknąć wielu, wielu kłopotów 🙂

 

Przeczytajcie państwo poniższą treść i raz jeszcze posłuchajcie Cesar’a Millan’a 🙂 który wyraźnie zaznacza w jakim wieku/okresie należy kastrować samca, tak aby zabieg kastracji osiągnął oczekiwany efekt.

 Oto fragmenty (bo nie mam siły przepisywać całości) artykułu „Testosteron” zamieszczonego w numerze 3 (335) Kwartalnika Związku Kynologicznego „PIES”, autorstwa Marii Sobieckiej (w dziale „Zdaniem lekarza”) :
„Organizm pozbawiony hormonów płciowych przed osiągnięciem dojrzałości (8-18 miesiąc) płciowej będzie charakteryzować młodzieńczy typ budowy (smuklejsza sylwetka – długie kończyny i wąska klatka piersiowa), ale mózg ukształtowany już wcześniej pod wpływem testosteronu nadal będzie miał płciową specyfikę…”
„U płodu testosteron kształtuje narządy płciowe i zapoczątkowuje specjalizację płciową mózgu. U szczeniąt kształtuje przede wszystkim tzw „płeć mózgu”. U młodych psów (starszych szczeniąt i psów dorastających do dojrzałości społecznej, powiedzmy do wieku 4-5 lat) testosteron zapewnia możliwość rozmnażania (produkcja plemników), zwiększa masę mięśni i kości, i proporcję beztłuszczowej masy ciała do tłuszczu, stymuluje pracę gruczołów łojowych i wpływa na porost futra, powoduje rozrost prostaty i prącia oraz nadal wpływa na formowanie płci mózgu i stymuluje działania psa przez wpływ na receptory testosteronu w mózgu, tworząc nowe sposoby reagowania. Powstają także zachowania związane z rozrodem, a także rolą w psiej, wilczej rodzinie/stadzie/grupie. U dorosłych psów testosteron umożliwia rozmnażanie, utrzymuje proporcje w budowie ciała przez działanie anaboliczne, podtrzymuje charakterystyczny dla płci rozkłada owłosienia (kryza u psów mających obfite futro), stymuluje reakcje mózgu płciozależne…”
„Współczesne badania wykazały, że w mózgu hormon ten działa na dwa sposoby. Po pierwsze w młodym mózgu powoduje rozwój nowych komórek i połączeń między neuronami. Między bodźcami seksualnymi a reakcją – zachowaniem związanym z seksem – powstaje ścisły związek. Drugi sposób to wykorzystanie receptorów testosteronu w układzie motywacji i nagradzania, gdzie rolę przekaźnika pełni dopamina. Kiedy obniża się glukoza we krwi, zwierzę odczuwa, że jest głodne. To stymuluje poszukiwania pokarmu. Podczas zdobywania jedzenia, picia i tak samo podczas aktywności seksualnej dochodzi do wzrostu dopaminy w mezolimbicznym układzie nagradzania, co odczuwane jest jako przyjemność, satysfakcja. Współczesne prace badawcze, określiły rolę dopaminy w układzie nagradzania, wykazały również, że obecne są tam, w centralnej części mózgu, receptory testosteronu. To postawiło testosteron w tym samym rzędzie substancji dających odczuwanie przyjemności, co powodujące uzależnienie używki…”
„Neurofizjolodzy określili miejsce i sposób oddziaływania testosteronu na mózg, a behawioryści doświadczalni stwierdzili, że testosteron stymuluje zachowania, które są przebojowe, i pełne siły. Silna motywacja, stawianie czoła konkurencji, zachowania agresywne ale i eksploracyjne – oto testosteron. Wszystkie one są zależne od dopaminy…”
„Zabieg kastracji u psa jest nie tylko technicznie prosty (…), ale na tyle pozbawiony skutków ubocznych, jak twierdzą powszechnie weterynarze, że warto go polecać. Do właścicieli psa należy rozstrzygnięcie, czy słuszne jest wykonanie kastracji nie tylko z powodu choroby, ale również dla rozwiązania problemów związanych z przebywaniem psa w społeczeństwie ludzkim: np. by usunąć uciążliwe zachowania (skłonność do ucieczek i włóczęgostwa w okresie cieczek, agresywnych wystąpień przeciw innym psom w kontekście rywalizacji terytorialnej, a więc pośrednio związanej z behawiorem płciowym)…”

„Efektem ubocznym kastracji są zmiany metaboliczne, zależne od zniknięcia z krwiobiegu jednego z głównych anabolików organizmu, oraz zmiany w rozwoju wtórnych cech płciowych (zależnie od wieku psa). Oprócz tego możemy się spodziewać zmian w behawiorze, natychmiastowych (odpowiednik depresji poporodowej) i późniejszych, zależnych od zniknięcia stymulacji receptorów androgenów w układzie nagradzania (układ mezolimbiczny i mezokortykalny)…”
„Badania potwierdzają, że wykastrowanie nie zmniejsza agresji u zwierząt, które nazwać można weteranami walk. Pozostają agresywne, nawet jeśli testosteron spadnie u nich do niezauważalnego poziomu. Pies nauczony, że agresywne prezentacje DAJĄ efekt, prawdopodobnie będzie je nadal stosował po kastracji, o ile nie wystąpi coś, co usunie mechanizm podtrzymujący to zachowanie (behawioralny)…”
„Zniknięcie testosteronu i zależnej od niego dopaminy zapewne zaburzy balans dostępnych neuroprzekaźników i będzie sprzyjało występowaniu innego rodzaju agresji, takiego, w którym występuje niski poziom dopaminy w stosunku do innych przekaźników, jak np. w agresji z tzw. irytacji (…) Jeśli więc po kastracji u jakiegoś psa znika wszelkie zachowanie agresywne obserwowane wcześniej, a do tego pies jest apatyczny i słabiej reaguje na bodźce otoczenia, to można wysnuć wniosek, że albo z otoczenia psa zniknęły wszelkie bodźce ożywiające go, w tym i te wyzwalające agresję, albo pies jest ospały z powodu depresji lub utraty odczuć satysfakcji, bo ma obniżony poziom dopaminy w mózgu. Lub jest po prostu chory fizycznie. Testosteron to witalność dzięki dopaminie. A dopamina to sens życia. Inaczej mówiąc, pies pozbawiony dopaminy jest spokojny ale czy szczęśliwy… ?”

Autentycznym miłośnikom psów nie trzeba tłumaczyć zalet kastracji psów i sterylizacji suk, które nigdy nie zostaną reproduktorami/założycielkami linii. Myślę także, że czytelnicy tego bloga są ludźmi na określonym poziomie, którym nie trzeba tłumaczyć, że przekonanie, że ”suczka choć raz w życiu musi mieć szczeniaczki”/”pies choć raz po prostu musi…” jest debilnym i bardzo, bardzo szkodliwym mitem 🙂

Zuza Petrykowska

Kopiowanie i wykorzystywanie całości lub fragmentów tekstu bez zgody autora jest zabronione.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.