Archiwum dnia: 31 stycznia 2014

JAK TO JEST Z TYMI PET’AMI I ”POTENCJAŁEM WYSTAWOWO-HODOWLANYM”? – CZYLI JAK ROZSTRZYGA TO PRAWDZIWY HODOWCA, A JAK SPRAWĘ ZAŁATWIA HODOFCA.

fantazyjne animacje - świat zwierząt Duc Justyna

W miocie np. 9u dogo;

2a szczeniaki rodzą się jako pety – tak określa się psy nieprzedstawiające wartości hodowlanej, min. ze względu na kolor. Przez wielką białą łatę przebija prawdziwy kolor ich sierści, w miejscu, w którym wzorzec rasy nie dopuszcza znaczeń, czyli np. w okolicy ogona albo na karku. Przy czym warto zaznaczyć, że np. w Hiszpanii pies z kolorem -spotem- w niedopuszczalnym przez wzorzec rasy miejscu, nie jest eliminowany z hodowli, tak dzieje się w krajach, w których dogo jest rasą ‚egzotyczną’, w których nie ma tradycji polowań z dogo, i w których wciąż ważniejsze jest show i źle pojmowany ”wygląd” dogo, w którym to na pierwszym miejscu stawia się kolor sierści psa, która musi być jak najbardziej biała ← to często jest jedyny element wzorca rasy, który sędziowie kynologiczni w tych ‚egzotycznych’ dla DA krajach, mają wbity do głów.

i 7em szczeniaków idealnie białych, co w myśl ”stylu pracy” większości tzw ”hodowców” czyni z tej 7ki psy z potencjałem wystawowo-hodowlanym, czyli nie-pety.

Tak więc hodoFca (handlarz/producent/ignorant/naciągacz/cwaniak) oferować nam będzie 7em spośród tej 9ki szczeniąt, jako pieski ”wystawowe” (które w przyszłości, jeżeli sami będziemy chcieli zostać ”hodowcami”, będziemy mogli rozmnażać), a 2a oferować będzie, jako pety -za kwotę nieco niższą. Prosty podział = prosty (korzystny dla hodoFcy) rachunek.

Nabywca naiwniak/ignorant/ciemniak -kupujący szczenię od hodoFcy, sam proszący się o to, żeby dać zrobić się w balona, wyłoży kaskę i będzie cieszyć się, że kupił ”super-extra szczeniaka z potencjałem wystawowo-hodowlanym”… No i niby koniec. Ale ciąg dalszy tego scenariusza nastąpi nieco później.

To samo, ale inaczej

U hodoWcy rodzi się taki sam zestaw: 7ka idealnie białych szczeniąt i 2a kolorowe pety.

Doświadczony hodowca już w trakcje porodu, kiedy pomaga suce, wyciągając szczenięta i pierwszy raz ich dotyka, jest w stanie wyczuć strukturę ich kośćca, to jak są zbudowane, już w tamtej pierwszej chwili wie, które ze szczeniąt będzie obserwować ze szczególną uwagą.

Mniej więcej w okolicach 5go tygodnia życia szczeniąt, hodowca wybiera, które pieski spełniają anatomiczne (i psychiczne) kryteria zwierząt z potencjałem, a które nie są zbudowane/”skonstruowane” w sposób, który czyni je interesującymi pod względem hodowlanym. Hodowca obserwuje całą 9kę.

Jest bardzo prawdopodobne, że pod względem anatomicznym godne uwagi okazują się być oba kolorowe pety: mają świetne albo co najmniej dobre, proporcje ciała, piękne głowy, dobry kościec, ale niestety z możliwości użycia ich w hodowli w przyszłości, nie może polski hodowca skorzystać. Nie pozwalają mu na to przepisy dotyczące uzyskiwania uprawnień hodowlanych i te pieski niezależnie od tego jak świetnie są zbudowane, nigdy nie pokażą się na żadnej polskiej wystawie (W każdym razie nie inaczej niż jako ‚visitors’i’). Pozostała, idealnie biała siódemka to najprawdopodobniej (średnio jakoś tak to wypada u hodowców, którzy mają pojęcie co robią, a nie są tylko specami od sprzedawania kitów na FB i forach internetowych) 4 anatomiczne pety i 3 pieski interesujące w hodowlanym sensie. Z tej 3ki hodowca będzie typował zwierzę, które pozostawi do swojej dyspozycji oraz te, które (prawdopodobnie) przekaże w ramach umowy ”warunek hodowlany” lub ”współwłasność”.

Podsumujmy: z miotu 9 szczeniąt, 5 jest anatomicznie wartościowych, 4 to pety. Jednak ze względu na kolor w niedozwolonym miejscu u 2ch z 5ki szczeniąt z potencjałem, zostaje nam tylko 3ka. Na tę chwilę Z TEGO CO WIDAĆ I ”CZUĆ POD PALCAMI” mamy 3 pieski z potencjałem i 6 petów.

Między 7ym a 8ym tygodniem życia szczeniąt -czyli tuż przedtem zanim hodoWca przekazuje szczenięta wyselekcjonowanym wcześniej nowym opiekunom- wykonywane jest badanie słuchu u szczeniąt → BAER TEST, KTÓRY WINIK NASZYCH OBLICZEŃ MOŻE ZMIENIĆ ZUPEŁNIE.

Scenariusze mogą być różne: z wytypowanej dwa/trzy tygodnie wcześniej 3ki, pozytywnie BAER test może przejść np. tylko 1en szczeniak -tym samym pozostała 2ka, okazuje się cierpieć na wrodzoną jednostronną (albo całkowitą) głuchotę (Doświadczony hodowca szczenięta obustronnie głuche ”wyłapuje” sam, BAER test jedynie potwierdza jego wnioski. Głuche szczenięta, przez uczciwych hodowców usypiane są od razu. Uczciwy hodowca nie ukrywa głuchego szczenięcia przed komisją dokonującą przeglądu miotu, a już na pewno nie przekazuje takiego szczeniaka do żadnych fundacji ani stowarzyszeń. Uczciwy hodowca głuche jak pień szczenięta USYPIA.) Tak więc pozostała 2ka z typowanej przez hodoWcę 3ki, słyszy tylko na jedno ucho (albo wcale), a może na jedno ucho słyszy normalnie (70 decybeli), a w drugim uchu ma znaczny uszczerbek słuchu? W efekcie ta 2ka automatycznie zostaje wyeliminowana z hodowli. (Potencjalnym przyszłym właścicielom jednostronnie głuchych petów należy dokładnie wyjaśnić z jakim ryzykiem wiąże się fakt, że ich pies słyszy tylko na jedno ucho. Do zgłębienia dla tych potencjalnych przyszłych właścicieli pozostaje temat ”jak chronić psa przed nabytą utratą słuchu i w efekcie głuchotą całkowitą”. Należy wystrzegać się infekcji ucha o podłożu alergicznym, grzybiczym oraz wynikającym z częstych przypadków typu: ”zawiało go” (a niektórych medykamentów podawać tym psom nie wolno !). Oba ‚kolorowe pety’ mogą słyszeć idealnie, ale w hodowlanym sensie, w Polsce to i tak pety. Może też być tak, że jeden słyszy, a drugi jest głuchy jak pień albo słyszy jednnostronnie. Z pozostałej, idealnie białej 4ki szczeniąt, w hodowlanym sensie dla hodowcy zupełnie nieinteresujących, idealnie słyszeć mogą np. wszystkie 4 albo tylko 2 – na to nie ma reguły.

Czyli może się zdarzyć, że u PRAWDZIWEGO HODOWCY, CZŁOWIEKA PEŁNEGO PASJI, DOPILNOWUJĄCEGO DOPEŁNIENIA MAKSIMUM OBOWIĄZKÓW WZGLĘDEM ZWIERZĄT RASY, KTÓRĄ ROZMNAŻA ORAZ OSÓB, KTÓRE TE ZWIERZĘTA POTEM OD NIEGO, UFAJĄC MU, NABYWAJĄ, Z 9U SZCZENIĄT, W WIEKU 8 TYGODNI TYLKO JEDNO SPEŁNIA KRYTERIA ”SZCZENIAKA Z POTENCJAŁEM”, a dwa lub więcej szczeniąt jest usypianych.

Rzecz jasna może też być tak, że u tego prawdziwego hodoWcy przy 7ce idealnie białych i 2ce kolorowych petów los tak rozłoży karty, że typowana przez niego 3ka będzie słyszeć normalnie (70 decybeli w każdym z uszu), że pety i te kolorowe i te idealnie białe też będą słyszeć normalnie albo że do uśpienia ze względu na całkowitą wrodzoną głuchotę pójdą tylko 1 albo 2 szczeniaki. Tak, może być bardzo różnie. Nie zmienia to natomiast faktu, że dokąd hodoWca nie dysponuje wynikami BAER test nie może być pewien, które szczenięta mają potencjał, a które nie.

Dodatkowo, drodzy państwo zapamiętajcie jedno: TO, ŻE NABYWAMY SZCZENIĘ Z POTENCJAŁEM NIE JEST RÓWNE GWARANCJI, ŻE PIES W PRZYSZŁOŚCI TEN POTENCJAŁ FAKTYCZNIE BĘDZIE MIEĆ.

Kupując szczenię od hodoWcy mamy pewność, że szczeniak nam przekazywany jest wolny przynajmniej od jednej, szalenie niebezpiecznej wady: głuchoty -częściowej lub całkowitej. Ale DA to psy (jak wiele innych ras), które hodowane się w oparciu o plany hodowlane nazywane hodowlą ”na linię”. Większość DA jest z sobą w mniejszym lub większym stopniu spokrewniona. W rodowodach psów z różnych hodowli pojawiają się ci sami przodkowie, co upraszczając, powoduje, że wybierając hodowlę -a więc linię- z której pochodzić będzie nasze szczenię, musimy jak najwięcej wiedzieć o ewentualnych zdrowotnych problemach w niej występujących. U dogo będą to -poza głuchotą- różnego rodzaju alergie, czasem choroby serca, dysplazja czy problemy związane z zaburzeniami kostnienia na podłożu chrzęstnym – o to wszystko musicie pytać posiadaczy dogo z wybranych przez was hodowli.

A kiedy już nabędziecie szczeniaka z wynikiem BAER TEST i ewentualnie wynikami badań potwierdzającymi, że jest on wolny od zaburzeń nękających jego linię, trzymajcie kciuki, żeby zgryz też był po waszej stronie, czyli, aby był nożycowy, ewentualnie cęgowy i NIGDY, ALE TO NIGDY NIE BAWCIE SIĘ Z MŁODYM PSEM W PRZECIĄGANIE SZMAT, NIE PROWOKUJCIE GO DO UWIESZANIA SIĘ itp. → BO SCHRZANICIE MU ZGRYZ!!!

Mam psa od hodoFcy

Ciąg dalszy scenariusza pt ”Mam psa od hodoFcy” jest tak różny, jak różne mogą być zdrowotne czy behawioralne problemy dogo. Dodam, że nabywcami dogo od hodoFców powinni być ludzie ”nie miewający finansowych problemów”, bo specjalistyczne badania są drogie, weterynaryjni specjaliści nie praktykują w każdym mieście, a na diagnozowanie, leczenie, a czasem i rekonwalescencję psa trzeba mieć sporo czasu i naprawdę dużo pieniędzy…

Zuza Petrykowska

Kopiowanie i wykorzystywanie całości lub fragmentów tekstu bez zgody autora jest zabronione.