Archiwum kategorii: Pigment vs. wielka biała łata, czyli umaszczenie Dogo Argentino

DLACZEGO PIGMENT JEST TAKI WAŻNY DLA DOGO ARGENTINO -PODSUMOWANIE

Przypominam artykuł, który pierwotnie zamieściłam na jednym z internetowych for (”Forum Molosy”) 9 września 2011 roku 🙂 RZECZ JASNA ARTYKUŁ PUBLIKOWANY DZIŚ ZAWIERA KILKA AKTUALIZACJI …

Jest to podsumowanie, w oparciu o ogólnie dostępną, ba OBOWIĄZKOWĄ dla hodowców, ale i obecnych, jak i przyszłych właścicieli dogo wiedzę, na temat pochodzenia/istoty BIAŁEGO UMASZCZENIA u Dogo Argentino

Zdjęcia pochodzą z różnych internetowych storn (dla wszystkich publicznie dostępnych i nie wszystkie przedstawiają Dogo Argentino, natomiast doskonale obrazują typy niewłaściwych wariantów umaszczenia, które występuje u ”białych” psów).

Na początek: należy pamiętać, że istnieje bardzo dużo różnych alleli zlokalizowanych w różnych chromosomach, odpowiadających za różne rodzaje umaszczenia. Nie wszystkie allele występują u wszystkich ras. Są rasy, u których pewnych genów nie ma wcale, u innych występują niemal wszystkie a u jeszcze innych pewne geny występują wyłącznie w postaci recesywnej.
Z ciekawostek: po pierwsze u Dogo Argentino nie ma mowy o Merle! Za to występuje TICKING 🙂 ale o tym nieco później.

Wszystkie Dogo Argentino używane do rozrodu muszą bezwzględnie przechodzić badania słuchu.
Wszystkie szczenięta równie bezwzględnie muszą przechodzić te same badania co ich rodzice zanim trafią do nowych domów. (Ewentualnie wkrótce po tym jak trafią do nowych domów – w końcu ostateczna decyzja dotycząca kwestii ustalenia jakości słyszenia szczeniąt należy do nabywców, osób, które z tymi psami potem żyjĄ na co dzień.) Należy zdawać sobie sprawę z ewentualnego zagrożenia SOA – inaczej „Rage Syndrom”: http://www.yourpurebredpuppy.com/hea…lterriers.html, http://www.canine-epilepsy.com/thyroiditisbehavior.html), który może ujawnić się u każdego mocno niedosłyszącego lub głuchego psa (proszę przeczytać artykuł → upraszczając: istotną rolę przy występowaniu tego zjawiska odgrywają także zaburzenia hormonalne – tarczyca), niezależnie od rasy. Głuchy szczeniak -jak i dorosły pies- to obarczanie nowego właściciela koniecznością wypracowania skutecznej (?) metody kontrolowania psa, zarówno w domu, jak i poza nim.
Należy również zdawać sobie sprawę z tego, że nawet z przebadanych rodziców, pochodzących z kilku pokoleń psów normalnie słyszących mogą urodzić się niedosłyszące lub głuche szczenięta → to ryzyko wliczone w umaszczenie Dogo Argentino, dlatego tak ważne są badania słuchu populacji dogo.
Choć za „Range Syndrome” nie odpowiada tylko niedosłuch (kwestia socjalizacji etc.) wiadomo już, że szczególnie narażone na jego wystąpienie są psy z niedosłuchem. Jak zauważają behawioryści każdy niedosłyszący, czy głuchy pies (a konkretnie właściciel takiego psa) może paść ofiarą tego syndromu dlatego też, zaraz po zdiagnozowaniu należy usypiać głuche szczenięta. Hodowla rasowych psów ma z założenia selekcjonować zwierzęta w kierunku wyłaniania osobników najlepszych. Nieetyczne jest świadome powoływanie na na świat zwierząt kalekich, które bez trudu można znaleźć w schroniskach, i sprzedawanie lub tylko przekazywanie ich potem nowym opiekunom. to nie jest hodowla, coś takiego to jest PRODUKCJA.

* TYROZYNAZA to enzym odpowiadający za powstawanie pigmentu.

Albinizm to brak tyrozynazy przy obecności melanocytów. Taki pies nie jest „biały”, jest DOSŁOWNIE BEZBARWNY i nigdzie nie można zaobserwować u niego śladów pigmentu.

U Dogo Argentino albinizm nie występuje → pytanie czy mógłby ? …
To fotki, jak dotąd, najgorzej, najsłabiej pigmentowanego dorosłego dogo, jakiego udało mi się wyśledzić w necie →vghfcrfghjukj jjhkiolkjmn

Link do artykułu opisującego jego historię: http://latimesblogs.latimes.com/unle…no-update.html

Pigment u psów przybiera dwie formy:

Eumelanina to ciemny pigment: czarny, brązowy (czekoladowy) i niebieski.

Felomelanina i to jasny pigment dający czerwony, żółty i kremowy kolor psiej sierści.

PIGMENT JEST STRUKTURALNY a nie jedynie dekoracyjny, jak do niedawna sądziło wielu tzw ”hodowców”. Oznacza to, że komórki pigmentu mają swoje obowiązki. Utrata pigmentu poza zmianami koloru sierści dającymi mocno białego psa, może skutkować także poważnym upośledzeniem lub uszkodzeniem innych funkcji; skóry, sierści, zmysłów; wzrok, słuch, a nawet funkcji innych organów.

LOCUS S → Geny z S odpowiadają za zakres pigmentacji. Ta seria genów bierze swój początek w JEDNOLITYM UMASZCZENIU przechodząc w „kolor” biały. Tak więc MOCNIEJ PIGMENTOWANY PIES MOŻE DAWAĆ BIELSZE PSY, ALE NIE ODWROTNIE → FAKT WARTY ZAPAMIĘTANIA.

„Białe geny” są w rzeczywistości genami, które upośledzają zdolność organizmu do tworzenia pigmentu. Strefy białe w rzeczywistości są POZBAWIONE PIGMENTU i oznaczają jego brak w miejscach w których występują → biel/biały nie jest „trzecią” formą melaniny.

Umaszczenie Dogo Argentino:

s^w = ”ekstremalnie (duża) biała łata” → kolor jest ograniczony do nie więcej niż 10-15% całej powierzchni ciała. Jeżeli pigment jest obecny, to jest ograniczony do głowy & okolic ogona. Ten gen jest również powiązany z sensoryczną głuchotą (głuchota na poziomie sensorów) w wielu rasach.

Albinizm, wbrew powszechnie panującej opinii, NIE MA nic wspólnego z głuchotą! U albinosów melanocyty są obecne przy braku barwnika, u Dogo Argentino i Bullterriera Angielskiego odwrotnie → brak jest melanocytów → stąd problemy z głuchotą.

Z tego wynika, że DA jest rasą predysponowaną do wystąpienia głuchoty.
Dogo Argentino, zdaniem naukowców występują wyłącznie pod postacią swsw.
Wiadomy jest fakt, że jedną z przyczyn głuchoty jest brak melanocytów w prążku naczyniowym ślimaka, który prowadzi do wczesnego, postnatalnego zwyrodnienia prążka i wtórnej degeneracji komórek słuchowych ślimaka i neuronów

DSC04182-1

Zdaniem genetyków (w oparciu o dostępne w tej chwili wyniki badań) wszystkie Dogo Argentino są sw sw. Zarówno dogo z poprawną (wzorcową) pigmentacją głowy; całkowicie/jednolicie ciemna tęczówka oka, ZAUWAŻALNIE czarne krawędzie powiek, czarny W PEŁNI WYBARWIONY nos, ZAUWAŻALNIE czarne krawędzie fafli oraz czarne poduszki, jak i psy ubogo wybarwione (”różowe”). Wszystkie są sw sw .
Najprawdopodobniej niepełna, bądź jedynie śladowa pigmentacja niektórych dogo jest wynikiem WYJĄTKOWO SILNEJ EKSPRESJI sw → działanie sw jest tak intensywne, że łata obejmuje także naturalne centra pigmentacyjne, swego rodzaju „bastiony” komórek pigmentacyjnych, jakimi są głowa, a więc; krawędzie powiek, krawędzie fafli/warg, nos, a także poduszki, co daje efekt ubogiej/śladowej pigmentacji. Niedopigmentowany nos jest przykładem silnej ekspresji sw.
Kolorowe znaczenia, potocznie „łaty”, a faktyczne DZIURY W BIAŁEJ ŁACIE przez, które możemy zobaczyć rzeczywisty kolor psa u dogo pojawiają się najczęściej właśnie na głowie, w okolicach ogona lub, jak u pirenejczyka, w okolicy karku.
Kojarzenia psów z wyjątkowo silną ekspresją swsw prowadzą do systematycznego utrwalania tej cechy i w konsekwencji do coraz słabiej pigmentowanych psów. Konsekwencje utrwalania braku pigmentu prowadzą do uszkodzeń funkcji zmysłów. Dlatego tak wiele Bullterrierów, Dalmatyńczyków i Dogo Argentino boryka się z problemem głuchoty.
Białe umaszczenie z założenia jest ryzykowne i należy w sposób bardzo przemyślany podchodzić do hodowli psów ”ras białych”. W przeciwnym wypadku będzie się sprowadzać na świat np. niedosłyszące lub głuche szczenięta (najczęstsza konsekwencja silnej ekspresji sw, to upośledzenie narządu słuchu).
Ponieważ białe umaszczenie wynikające z swsw, jest tak „wrażliwe” stopień pigmentacji można już teraz traktować jako wskazówkę (do czasu aż zostaną udostępnione wyniki badań poświęconych dogo) i starać się w programach hodowlanych używać osobników z ekspresją sw pozwalającą na wypigmentowane krawędzie fafli/warg, czarne nosy, poduszki, ciemne tęczówki oczu, oraz promować te z zauważalnie pigmentowanymi krawędziami powiek. Należy uważać, bo przy tym umaszczeniu bardzo łatwo się „wykoleić” i przekroczyć cienką granicę… Jeżeli ktoś w dalszym ciągu będzie twierdzić, że skoro wszystkie dogo są zagrożone komplikacjami związanymi z charakterystyczną maścią, to nie ma sensu „zawracać sobie głowy pigmentem”, to proszę czytać dalej. Albo przynajmniej wziąć pod uwagę, to, że w zamyśle twórców rasy (tradycyjnie) dogo ma być pigmentowany, a z pustego w próżne…

Stopień pigmentacji nosa, czy warg nie może być traktowany jako wyrokujący w sprawie głuchoty. Tj. nie możemy tylko patrząc na dane zwierzę wyrokować na temat słuchu psa oraz tego czy szczenięta po nim będą miały idealny słuch, czy nie. Pamiętajmy, że POTENCJALNIE „na pierwszy rzut oka” i w oparciu o to, co wiemy już na temat pochodzenia umaszczenia dogo, każdy zwierzak tej rasy POTENCJALNIE może mieć problem ze słuchem. Dlatego tak ważne jest przeprowadzanie badań słuchu u psów tej rasy. Bez konkretnych danych → opracowań wyników badań/w oczekiwaniu na wyniki badań ← należy przyjąć, że w związku z tym, że w ciągu swojego życia suka może mieć zaledwie kilka miotów (6), niedopigmentowaną, mającą za to wiele anatomicznie i psychicznie pożądanych cech sukę, można (ewentualnie) dopuścić do hodowli. Ponieważ pies-reproduktor może w swoim życiu pokryć praktycznie nieograniczoną liczbę suk, to już takiego niedopigmentowanego samca nie należy lekkomyślnie używać do rozrodu. Nawet jeżeli pies normalnie słyszy, to przekaże wyjątkowo silną ekspresję sw i jej konsekwencje swojemu potomstwu. Nie wolno zapominać, że pies reproduktor zostawia po sobie więcej potomstwa niż hodowlana suka, w związku z czym każdą swoją „niedoskonałość” przekaże większej niż suka liczbie potomków. Dotyczy to wszystkich/wszelkich wad, nie tylko ewentualnego upośledzenia słuchu. Z tego powodu samce używane jako reproduktory powinny podlegać większej selekcji niż suki.

Kojarzenie osobników z brakami pigmentacyjnymi jest niedopuszczalne → braki pigmentacyjne to ta wyjątkowo silna ekspresja sw.
To oczywiste ale należy to przypomnieć, to taka „kosmetyczna uwaga”: należy zdawać sobie sprawę, że niedopigmentowanie jest dziedziczne (jaskrawy przykład różowych nosów u Bullterrierów), w związku z czym z pary niedopigentowanych psów nie będą rodzić się psy poprawnie pigmentowane. Przypominam: MOCNIEJ PIGMENTOWANY PIES MOŻE DAWAĆ BIELSZE PSY, ALE NIE ODWROTNIE. Kwestia pigmentu wciąż jest przez wielu hodowców traktowana z „przymrużeniem oka”, w myśl zasady „co, kto lubi” i w programach hodowlanych pozostawiana jest na ostatnim miejscu [Edit 2015 r.: szczęśliwie po krucjacie, którą przeprowadziłam na pewnym kiedyś -w chwili pierwszej publikacji artykułu- bardzo popularnym forum do części ignorantów -polskich hodowców- dotarło, że kwestii pigmentacji dłużej olewać nie wolno i tak się fajnie złożyło, że miesiąc po tym jak wrzuciłam tekst na forum NAJWAŻNIEJSZY KLUB RASY – KLUB ARGENTYŃSKI ogłosił wprowadzenie korekty wzorca obejmującej min temat zbyt różowych dogo. To się nazywa idealne wyczucie czasu 😉 ] Proszę pamiętać, że traktowanie sprawy pigmentu w ten właśnie sposób przez hodowców Bullterriera Angielskiego, lekceważenie przez nich tego tematu, doprowadziło do tego, że w tej chwili nawet osobniki kolorowe rodzą się z tendencją do braków pigmentacyjnych i jako osobniki dorosłe mają jedynie częściowo pigmentowane, a czasem wręcz prawie zupełnie różowe nosy. Oraz co ważniejsze: kolorowe bulle nie są wolne od problemu głuchoty: http://www.lsu.edu/deafness/incidenc.htm. Coraz częściej rodzą się półgłuche lub głuche kolorowe bulle (chociaż obustronna głuchota jest rzadkością) i to właśnie one, osobniki z częściowym niedosłuchem robią szkodę tej w rasie. Podobnie rzecz ma się w przypadku Dogo Argentino.  W naszej rasie także najwięcej szkody powodują psy z częściowym niedosłuchem.
Należy wyraźnie podkreślić: w tej chwili nie ma badań jednoznacznie wykazujących bezpośredni związek między głuchotą a brakiem pigmentacji warg i nosa → NIE MA PODSTAW [!!!] do twierdzeń w rodzaju:  „O, ten pies ma różowe fafle, NA PEWNO ma problem ze słuchem”. Tak więc nie wolno nadinterpretować faktów i upraszczać rzeczywistości w ignorancki sposób, ponieważ takie uproszczenia byłyby niezwykle krzywdzące dla wielu hodowców. Niemniej jednak od dawna wiadomo, że u Dogo Argentino występuje problem głuchoty, dlatego wszystkie psy, które mają zostać użyte do rozrodu powinny zostać przebadane. (Chodzi o migrację pigmentu i fakt, że nie dociera on do wszystkich partii ciała, i skoro jest go tak mało, może zdarzyć się, że w uchu słabo wybarwionego psa, psa z wyjątkowo silną ekspresją sw, nie będzie melanocytów i tego zagrożenia nie wolno bagatelizować.)

Bardzo ciekawe zdjęcie (to malutkie) suki z motylkowym nosem, jasnymi oczami i kolorem biszkoptowym na głowie (opisanej jako suka Dogo Argentino)

Dogo20Argentino-6-White-116x_119283304687 oraz kilka zdjęć z fejsowego fanpejdża DeafDogsRock;

61557_588247484518724_2103105202_n48005_592454180764721_459017957_n1016052_613941958615943_1463122744_n1016782_627936510549821_1846449102_n

OCZY (http://abnormality.purpleflowers.net/genetics/eyes.htm) :
Niebieskie oko u różnych ras jest powodowane przez różne geny.
U Dogo Argentino i Bullterriera Angielskiego obecność niebieskiego oka spowodowana jest silną ekspresją genu sw.
Wystąpienie niebieskiego -zupełnie lub częściowo- oka lub oczu predysponuje do wystąpienia głuchoty -całkowitej lub częściowej- w takich rasach jak; Bullterier Angielski, Dogo Argentino i Dalmatyńczyk (oraz Bokser i APBT i u mieszańców tych ras). Jest to objaw, który mówi, że mamy do czynienia z wyjątkowo silną ekspresją sw. U wszystkich „białych” ras zaburzenie w wybarwieniu tęczówki należy traktować jako ostrzeżenie.
„Oczny przykład” silnej ekspresji sw, która uniemożliwia prawidłową pigmentację oczu

362176174_37378d7682

W TYM MIEJSCU WARTO ZAUWAŻYĆ, ŻE NIEKTÓRZY POLSCY NABYWCY DOGO -ALE TO WCIĄŻ WINA HODOWCY- A WRAZ Z NIMI SĘDZIOWIE SĄ ZUPEŁNIE ODPORNI NA WIEDZĘ 😦 Mamy w Polsce takiego pana, który prowadza na wystawy swojego peta z niebieskim trójkątem na tęczówce. i żeby było JESZCZE śmieszniej, a właściwie tragiczniej ten pies został oceniony przez przez sędziującego i dostał nawet jakiś kuriozalny w jego przypadku tytuł, w rodzaju BOB … Tak, tak proszę państwa, kiedy będąc na wystawie zdarzy się wam zobaczyć na ringu dogo z niebieską tęczówką/fragmentem niewybarwionej tęczówki to wiedzcie, że a) ten kto stoi na drugim końcu sznurka jest oszustem b) ten kto nie wyrzuca tego kogoś z ringu jest zupełnym ignorantem nie mającym najmniejszych podstaw by uchodzić za sędziego/sędzię… (TYLKO PRZEZ GRZECZNOŚĆ NIE WYMIENIĘ W TYM MIEJSCU PEŁNEJ NAZWY PSA -WRAZ Z PRZYDOMKIEM HODOWLANYM- I POMINĘ MILCZENIEM NAZWISKO OSOBY SĘDZIUJĄCEJ…)

 Zupełnie niebieskie oczy dogo;

imagesCASAD5QX-24235746_moto_2272_mid-1

Możliwe są cztery przyczyny tego, że pies ma niebieskie oczy/oko.

Trzy z nich związane są z utratą pigmentu w okrywie włosowej.

Najczęstszą przyczyną jest działanie genu merle –u Dogo Argentino nie występującego. Merle działa min. rozjaśniając oczy (tęczówki) i nosy. To powoduje, że postrzegamy oko → tęczówkę jako niebieską (u zwierząt nieposiadających tęczówki oczy są czerwone). W związku z działaniem merle psy często mają:

„wall eyes” → jedno oko jest niebieskie, a drugie brązowe lub bursztynowe

„split eye” → tęczówka lub tęczówki jest/są nie w pełni wybarwione na brązowo lub bursztynowo i ma/mają niebieską „łatkę”. Niedopigmentowanie takiego oka waha się od prawie niebieskiego do prawie brązowego/prawie bursztynowego.

Im mocniej działanie merle przejawia się w okrywie włosowej, tj. im więcej obszarów zupełnie pozbawionych jest pigmentu), tym bardziej prawdopodobne jest, że pies będzie miał niebieskie oczy albo „motylkowy nos”. Psy merle z przeważającymi obszarami koloru (czerń, wątróbka) rzadko mają niedopigmentowane oczy i/lub nosy. Podwójne homozygotyczne merle z dużym prawdopodobieństwem będą miały niebieskie oczy i prawie różowe nosy, wynika to z kombinacji merle i dużych obszarów bieli na głowie

np. 602004_578565458820260_208283422_n
Drugą przyczyną powodującą niebieskie oczy/oko jest dużo bieli (brak pigmentu) dookoła oczu/oka. Białe obszary pojawiają się tam, gdzie komórki nie są w stanie produkować pigmentu. Tak więc jeżeli te białe obszary rozprzestrzeniają się na głowę, może zdarzyć się, że zabraknie pigmentu na prawidłowe wybarwienie tęczówki oka oraz/albo nosa. Jednak jest to przypadek pasujący jedynie do psów ekstremalnie białych („extreme spotting pattern”) takich jak np. białe Boksery oraz Dogo Argentino i mieszańce APBT. Możecie państowo raz jeszcze spojrzeć na przykłady zupełnie niebieskich oczu u dogo pokazanych powyżej.

Trzecia możliwość jest wynikiem działania jednego z silniejszych genów z serii C. W serii C zawiera się gen odpowiadający za albinizm. Niektóre z genów serii C wpływają tylko na felomelaninę (czerwony pigment) w okrywie włosowej, rozjaśniając/rozcieńczając ją do koloru kremowego lub (tzw.) białego, pozostawiając nos czarnym albo wątróbkowym, niebieskim, albo isabellowatym, a oczy brązowe (albo bursztynowe). Jednak istnieje także przynajmniej jeden gen, który rozjaśnia cały pigment psa, prawie do białego. To najbliższy albinizmowi przykład znany przynajmniej u Dobermanów. „Białe Dobermany” mają bardzo jasną okrywę włosową, w kolorze bardzo delikatnym/jasnym isabella i „podpalaniem” w kolorze kremowym, niebieskie oczy i zupełnie różowe nosy.
Albinos, żeby być albinosem musi wyglądać następująco: musi mieć białe, a właściwie zupełnie bezbarwne futro, kompletnie różowy nos, różowe krawędzie powiek, niebieskie oczy i różowe poduszki.

”Doberman albinos” (za stroną : http://homepage.usask.ca/~schmutz/white.html: „Some people call white Dobermans „albino”. This coloration is inherited in a recessive manner, as is classic albinism. We recently studied the DNA sequence of tyrosinase in such dogs, (and blue and Isabella Dobermans), and found no mutation in the coding sequence of this gene. Another gene called „P” may be the cause of the white coloration in Doberman Pinschers because this gene has also caused other forms of albinism in other animals”). W skrócie: po przeprowadzeniu badań nie znalezniono mutacji, która pozwoliłaby naukowcom określać te psy mianem albniosów. Chyba wychodzi na to, że naukowcy wciąż jeszcze nie wiedzą JAK NAZYWAĆ ten ”kolor” i być może dlatego w publikacjach dotyczących zaburzeń pigmentacyjnych pojawia się określenie ”forms of albnism”… – i porównanie ”albinosa” z kolorowymi dobkami :1312361150_98e24abc0cHPIM0936.JPG

Montydayone011rottivaler

dobiecolorsNa tym ostatnim zdjęciu mamy pełną gamę kolorowych Dobermanów. Na foto nie ma ”albinosa”, bo albino to zaprzeczenie koloru! Kolor niebieski i isabella są kolorami niehodowlanymi, oznacza to, że psów w tym umaszczeniu się nie rozmnaża. Oczywiście robią to debile pozbawieni etyki, produkujący chore pseudo.albinosy, które reklamują jako ”białe dobermany”. Cóż 😦 są hieny, żądne robienia kasy na absolutnie wszystkim.

*Pamiętajmy też, że na zdjęciach oczy psów blikują w określony sposób; niebieskie oczy na czerwono, brązowe i bursztynowe na żółto, a żółte na zielono.

Ostatnia możliwość wynika z faktu, że niebieskie oczy mogą być powodowane działaniem zupełnie osobnego genu niemającego związku z umaszczeniem psa. Ten gen jednakże jest rzadki. Podobno występuje u Borderów, ale głównie jest obserwowany u Husky. Husky może mieć jedno lub oboje oczu niebieskich niezależnie od koloru sierści. Niebieski kolor oczu występuje w wariantach od prawie białego do błękitnego jak niebo. Efekt błękitnych oczu, robi szczególnie duże wrażenie, kiedy obserwuje się go u czarnych psów.
W przypadku psów z kompletnie wybarwionymi nosami i czernią dookoła oczu (pigmentowanymi krawędziami powiek), jedynym wytłumaczeniem błękitu oczu jest, że za ich kolor odpowiada czynnik inny od tego odpowiedzialnego za umaszczenie i pigmentację (jej zakres).

Bursztynowe oczy :
Bursztynowe oczy pojawiają się zazwyczaj, kiedy eumelanina jest rozjaśniona/rozcieńczona albo zmodyfikowana przez geny recesywne serii B albo D. Innymi słowy, wszystkie wątróbkowe psy (bb) mają bursztynowe oczy, a niebieskie i isabellowate (dd). Czasami psy z czarnym pigmentem także mają bursztynowe oczy, ale generalnie znajduje się je tylko przy umaszczeniach wątróbkowych i rozcieńczonych/rozjaśnionych (dilute). Bursztynowe oczy wahają się od jasno brązowych do żółtych, żółto-zielonych, albo szarych.

U niektórych „kolorowych” ras zdarzają się wyjątki od tej „generalnej” reguły, np. u Alano Espaniol. Bursztynowe, czy wręcz żółte oczy występują u nich bardzo często niezależnie od umaszczenia. Być może, jak w czwartym przypadku oczu niebieskich, istnieje jakiś osobny gen odpowiadający za jasne (mało intensywne) wybarwienie tęczówki oka?

 

NOSY (http://abnormality.purpleflowers.net/genetics/noses.htm):

„Butterfly” albo „parti” :
O „motylkowym” nosie mówimy, kiedy pies na skórze nosa ma jasnoróżowe plamki/kropki. Te wzorki są nierównomiernie/przypadkowo rozłożone i mogą pokrywać dowolną powierzchnię nosa, od małej różowej kropki, do prawie całego nosa. Czasem „motylkowe nosy” występują u psów extreme white spotting (jak Boksery, Bullterriery Angielskie, i Dogo Argentino, mieszańce APBT) ale zazwyczaj są powiązane z merle. Nie wszystkie merle mają „motylkowe nosy”, chociaż podwójne merle i normalne merle z mniejszą ilością ciemnych wzorów niż zazwyczaj są bardziej podatne na wystąpienie „motylkowych nosów”. „Motylkowe nosy” są często spotykane u Dogów Niemieckich Arlekinów. „Motylkowe nosy” powstają, kiedy w części nosa nie ma/brak jest pigmentu – różowy kolor jest wynikiem braku pigmentu. Gen merle rozcieńcza dowolną część/ilość pigmentu w okrywie włosowej i nosie, tworząc szare strefy w umaszczeniu i różowe strefy na nosie. Dog Niemiecki Arlekin ma dodatkowy gen, który rozcieńcza szare strefy merle do białego, więc to ekstra mocne/silne rozcieńczenie oznacza, że Arlekiny są wyjątkowo podatne/narażone na motylkowe nosy. Te nieróżowe strefy na nosie mogą być wątróbkowe, niebieskie albo isabellowate jeśli pies jest bb (wątróbka) i/albo dd (dilute → maść rozcieńczona). Psy z maścią wątróbkową i isabellowatą często mają bardzo jasne nosy, czasem jasno różowe, więc motylkowe nosy mogą nie objawiać się u wątróbkówych albo isabellowatych merle (nos może być po prostu zupełnie różowy)

Przykłady ”motylków” przy ekstremalnie białej łacie, u Dogo Argentino:

60243126_1 1258129252677_f zentauro large7160243126_2mail

Dudley nose”. Czasami w niektórych rasach takich, jak Bullterrier Angielski terminu „dudley nose” używa się by opisać psa z różowym nosem powiązanym z dużą ilością bieli na pysku. Jednakże zazwyczaj chodzi o psy z utratą pigmentu na nosie. Generalnie, utrata pigmentu w przypadku nosa „dudley” sprowadza się do braku pigmentu na środku nosa i rozchodzeniu się tego braku, który u niektórych psów obejmuje prawie całą powierzchnię nosa. Utrata pigmentu powoduje, że nos staje się jaśniejszy w strefach, w których występuje brak, aż do barwy dull pink → matowo różowej. Nos dudley nigdy nie traci całego pigmentu i nigdy nie jest tak różowy, jak motylkowy nos albo różowy nos występujący u psów wątróbkowych. Dodatkowo w przypadku nosa dudley zawsze obecna jest ciemniejsza strefa krawędzi nosa. Nosy dudley generalnie widywane są tylko u psów z intensywnie czarnymi nosami, z tego powodu, że jaśniejszy pigment wątróbkowego, isabellowatego i niebieskiego umaszczenia, powoduje, że utrata pigmentu jest bardzo trudna do zauważenia/wychwycenia.
W przypadku psa z fotki poniżej warto zwrócić uwagę zarówno na jego nos, jak i jasne oczy:

5667527842_633de6147f-1

„Snow nose” : Znany także jako „zimowy nos”, to nos „dudley”, który pojawia się w okresie zimowym albo jako efekt stresu lub innych czynników. Nos „dudley” jest permanentny (występuje zawsze – wybarwienie nie ulega zmianie), a nos „zimowy” jest zjawiskiem sezonowym.

Psy wątróbkowe (bb) i rozcieńczone (dilute) wątróbkowe czyli isabellowate (dd) mają nosy w kolorze od głęboko/mocno brązowego do różowego. Jest genetycznie niemożliwe, żeby wątróbkowy pies miał czarny albo niebieski nos.
Psy błękitne (dd) mają nosy w kolorze od jasno szarego do prawie czarnego. Jest genetycznie niemożliwe aby niebieski pies miał brązowy nos. Jednakże należy zauważyć, że czasami szare psy nie muszą mieć genu rozcieńczającego (dilute). Najwidoczniej „błękitny” pies może mieć czarny nos i ciemne oczy ponieważ w rzeczywistości będzie czarnym psem z genem szarzenia/siwienia, a nie właściwym/typowym błękitnym w wyniku działania genu dilute. Czasami też „niebieskie” psy mogą być bardzo ciemne i ich sierść, i nos mogą wydawać się prawie czarne. Czasem może być ciężko jednoznacznie stwierdzić czy pies jest czarny, czy błękitny.
Taki ciekawy przykład :silverlab

Brązowa pigmentacja nosa i fafli, zamiast wymaganej czarnej → osobniki homozygotyczne pod względem genu B (bb), nie posiadają czarnego pigmentu (typowy to Labrador i Pitbull „Red Nose”)

Poniżej przykłady białych psów z wadliwym brązowym (rozjaśnionym) pigmentem (wszystkie, poza pierwszą, fotki pochodzą z fanpejdża DeafDogsRock i psy ze zdjęć są głuche) i jasnymi oczami (od brązowych, jasno żółte -”księżycowe”).30-11045132_621185794558226_2030584430_n

7247_584249734918499_699045698_n294897_604413862902086_737468594_n 207113_596347113708761_1112854038_n

Locus T i Dogo Argentino → czyli ticking.
Ticking manifestuje się poprzez pigmentację włosów i jest bardzo specyficzny, czasem pojawia się i znika.

Zdarza się czasem u Bulterierów i jest także możliwy u Dogo Argentino (wpływ Ponitera). Ticking to te ”widoczne niewielkie obszary z kolorowymi włosami”, o których, jako o wadzie wspomina wzorzec rasy. Obecność ticking nie ma negatywnych, zdrowotnych konsekwencji i jest czysto kosmetyczną wadą.
Czy plamy pigmentacyjne, plamy na skórze Dogo Argentino to ticking ? Nie. Plamy na skórze występują zawsze u białych psów. Wynikają z działania tego samego genu lub genów, które odpowiadają za wzorcową pigmentację nosa, krawędzi powiek, warg i poduszek. Brak pigmentu na skórze (plam pigmentacyjnych) może być powodowany silną ekspresją sw, może także być rezultatem działania lub współdziałania innych genów.
Pigment z biegiem lat się intensyfikuje, dlatego im starsze dogo, tym lepiej widoczne są na nim piegi. 
Jaskrawy przykład ticking u pointera :

blackpointer

Wnioski

Białe „za wszelką cenę” dogo były, są i będą -z założenia- skazane na uszkodzenia słuchu. Wymóg przeprowadzania obowiązkowych badań słuchu dla wszystkich psów, które miałby zostać użyte w hodowli (jak i badań pod kątem wychwycenia wad aparatu ruchu), o wprowadzenie którego powinni starać się wszyscy miłośnicy rasy, to minimum, które musi spełniać każdy etyczny hodowca. Skoro nie ma obowiązku narzuconego przez np. FCI a za nim ZKwP, sami hodowcy powinni starać się niwelować zagrożenie niedosłuchem poprzez badanie swoich hodowlanych dogo.

Nazewnictwo, którym wciąż posługuje się spora liczba hodowców, sędziów kynologicznych i posiadaczy dogo, zawiera błędy logiczne → niewłaściwą metodę rozumowanianomenklaturę niemającą odbicia w rzeczywistości. To nie kolor jest „łatą” u Dogo Argentino, a biel, błędnie traktowana przez twórców wzorca jako kolor bazowy. Dziś jest jasne, że dogo jest kolorowym psem z wielką białą łatą. Wzorzec nie odnosi się do aktualnego stanu wiedzy (rzeczywistości) i już samo to daje prawo do żądania przeprowadzenia w nim zmian, tych dotyczących umaszczenia, Z naukowego punktu widzenia naprawdę nie ma znaczenia to, że pies ma kolor w okolicach ogona albo na łopatce, dalej jest swsw o ile kolor na jego ciele nie przekracza 15%.

Duża/poważna wada”, to wada zdrowotna lub rozwojowa, która warunkowana jest genetycznie. Obecność niektórych cech fenotypowych, które mogą świadczyć o jakimś schorzeniu jest POWAŻNĄ WADĄ.

I teraz „pigmentacyjnie” nawiązując do aktualnie obowiązującego wzorca rasy: OBIEKTYWNIE, w oparciu o wiedzę/fakty, a nie „widzi mi się”, za (aktualnie obowiązującym) wzorcem :

WADY DUŻE :

Słaba pigmentacja nosaTAK

Zbyt jasne okoTAK

Nadmierna pigmentacja skóry u młodych psówNIE. Za pigmentację skóry odpowiadają te same geny, które dają prawidłowe wybarwienie tęczówki, krawędzi powiek, nosa, krawędzi fafli i poduszek. Tak więc „obfita pigmentacja skóry” może być traktowana jedynie jako WADA KOSMETYCZNA, a faktycznie POWINNA BYĆ TRAKTOWANA JAKO ZALETA.

Niewielkie plamki zabarwionej sierściNIE. Ponieważ ticking to wada kosmetyczna i nie niesie w sobie żadnych negatywnych dla zdrowia psa i jego potomstwa konsekwencji. (Inaczej rzecz ma się z brakami pigmentu…)

WADY DYSKWALIFIKUJĄCE :

Nos bez pigmentacjiTAK (+ nos nie w pełni wypigmentowany, o którym niestety wzorzec w tej chwili nie wspomina jako o wadzie dyskwalifikującej…)

Jasno niebieskie oczy, oczy różnobarwneTAK

GłuchotaTAK

Łaty na tułowiu. Więcej niż jedna łata na głowieNIE. Szczególnie łata na głowie jest pożądana, zwłaszcza kiedy obejmuje obszary blisko ucha/uszu, lub wręcz ucho, a jeszcze lepiej dwoje uszu.

Pies rasowy tym różni się od kundla, który posiada wypadkową cech typowych dla psa domowego, (jako gatunku), z których żadna nie przeważa na pozostałymi), że jego „rasowość” szczególnie predysponuje go do wykonywania określonych czynności. Twórcy rasy skupieni byli na „podbijaniu” określonej cechy/umiejętności występującej u psa poprzez systematyczną selekcję, czyniąc w ten sposób z psów danej rasy specjalistów w konkretnej (czasem w kilku) dziedzinie. To rasa czyni z psa tropiciela, zaganiacza, szczurołapa albo aportera. Ktoś chcący mieć psa rasowego oczekuje, że jego pies będzie przejawiał cechy typowe dla rasy, że w danej dziedzinie będzie specjalistą. Psi kaleka → pies z upośledzonym zmysłem takim specjalistą być nie może. Osoby obarczające kogoś, kto chce mieć rasowego psa, psim inwalidą, postępują wyjątkowo nieetycznie i podle. Z jednej strony, przekazując nowemu właścicielowi upośledzone zwierzę, odbierają jego opiekunowi znaczną część radości (i komfortu!) wynikającą z posiadania zdrowego psa, a z drugiej odbierają innemu, w stu procentach sprawnemu psu, szansę na trafienie do kochającego domu. Równocześnie taki pozornie dbający o dobro zwierząt hodowca (nie usypia upośledzonych szczeniąt, bo „małe pieski są takie śliczne i tak głęboko patrzą w oczy”), wymusza na nowym właścicielu konieczność wypracowania skutecznej (?) metody kontroli nad niedosłyszącym, bądź głuchym psem, oraz sprowadza na niego ryzyko związane z „Rage Syndorme”. Nieuczciwość takich hodowców polega również na tym, że sprzedają miłośnikom danej rasy psy dosłownie specjalnej troski. Tacy hodowcy wydają się nie pamiętać, albo zupełnie ignorują fakt, że psiego inwalidy nie trzeba kupować (a już szczególnie nieuczciwie jest, będąc hodowcą, żądać za niego zapłaty przekraczającej koszty poniesione na szczepienia upośledzonego pieska). Psiego inwalidę z dowolnym ograniczeniem, osoby chcące ponosić określone ryzyko, mogą adoptować ze schroniska, a pieniądze, które trafiłyby do rąk tzw. hodowcy, można w imię autentycznej miłości do zwierząt, przekazać na zakup pokarmu dla przebywających w schronisku, z którego adoptuje się psa, zwierzaków.

Jeżeli ktoś miałby ochotę podważyć powyższe, to proszę o merytoryczną argumentację opartą o badania naukowe. Aby ułatwić życie osobom czytającym temat, które nie znają języków obcych, uprzejmie proszę o zamieszczanie tłumaczeń na język polski i wklejanie linków do oryginalnych opracowań jako uzupełnień. Przy okazji badań naukowych… Chcę wyraźnie zaznaczyć, że dokąd osoba zajmująca się hodowlą psów rasowych (lub planująca to w przyszłości), psów „białej” rasy, których umaszczenie spowodowane jest zupełnym brakiem pigmentu we włosie, jak to ma miejsce w przypadku Dogo Argentino, czyli działaniem LOCUS S („białe” psy, za których umaszczenie odpowiada LOCUS C, są „białe” jedynie pozornie, w ich sierści jest pigment, a psy te mają umaszczenie śmietankowe lub popielate), nie bada swoich psów pod kątem występowania u nich głuchoty, lub częściowego upośledzenia słuchu, nie ma moralnego prawa kwestionować powyższych informacji.
Dodatkowo chcę przypomnieć, że przeprowadzanie testu BAER u psów „białych ras” takich jak Dogo Argentino, Bullterrier Angielski i Dalmatyńczyk (a także psów z umaszczeniem merle), jest w dzisiejszych warunkach standardem, wymogiem, który musi spełniać etyczny hodowca, chcący działać dla dobra rasy, którą sobie upodobał, i także w najmniejszym stopniu nie uprawnia do podważania ustaleń genetyków.

Zuza Petrykowska

Kopiowanie i wykorzystywanie całości lub fragmentów tekstu bez zgody autora jest zabronione.

_____

ZAPRASZAMY NA http://www.facebook.com/zuzpasjaodogoargentino