Archiwa tagu: Dogo Agrentino

JAK TO JEST Z TYMI PET’AMI I ”POTENCJAŁEM WYSTAWOWO-HODOWLANYM”? – CZYLI JAK ROZSTRZYGA TO PRAWDZIWY HODOWCA, A JAK SPRAWĘ ZAŁATWIA HODOFCA.

fantazyjne animacje - świat zwierząt Duc Justyna

W miocie np. 9u dogo;

2a szczeniaki rodzą się jako pety – tak określa się psy nieprzedstawiające wartości hodowlanej, min. ze względu na kolor. Przez wielką białą łatę przebija prawdziwy kolor ich sierści, w miejscu, w którym wzorzec rasy nie dopuszcza znaczeń, czyli np. w okolicy ogona albo na karku. Przy czym warto zaznaczyć, że np. w Hiszpanii pies z kolorem -spotem- w niedopuszczalnym przez wzorzec rasy miejscu, nie jest eliminowany z hodowli, tak dzieje się w krajach, w których dogo jest rasą ‚egzotyczną’, w których nie ma tradycji polowań z dogo, i w których wciąż ważniejsze jest show i źle pojmowany ”wygląd” dogo, w którym to na pierwszym miejscu stawia się kolor sierści psa, która musi być jak najbardziej biała ← to często jest jedyny element wzorca rasy, który sędziowie kynologiczni w tych ‚egzotycznych’ dla DA krajach, mają wbity do głów.

i 7em szczeniaków idealnie białych, co w myśl ”stylu pracy” większości tzw ”hodowców” czyni z tej 7ki psy z potencjałem wystawowo-hodowlanym, czyli nie-pety.

Tak więc hodoFca (handlarz/producent/ignorant/naciągacz/cwaniak) oferować nam będzie 7em spośród tej 9ki szczeniąt, jako pieski ”wystawowe” (które w przyszłości, jeżeli sami będziemy chcieli zostać ”hodowcami”, będziemy mogli rozmnażać), a 2a oferować będzie, jako pety -za kwotę nieco niższą. Prosty podział = prosty (korzystny dla hodoFcy) rachunek.

Nabywca naiwniak/ignorant/ciemniak -kupujący szczenię od hodoFcy, sam proszący się o to, żeby dać zrobić się w balona, wyłoży kaskę i będzie cieszyć się, że kupił ”super-extra szczeniaka z potencjałem wystawowo-hodowlanym”… No i niby koniec. Ale ciąg dalszy tego scenariusza nastąpi nieco później.

To samo, ale inaczej

U hodoWcy rodzi się taki sam zestaw: 7ka idealnie białych szczeniąt i 2a kolorowe pety.

Doświadczony hodowca już w trakcje porodu, kiedy pomaga suce, wyciągając szczenięta i pierwszy raz ich dotyka, jest w stanie wyczuć strukturę ich kośćca, to jak są zbudowane, już w tamtej pierwszej chwili wie, które ze szczeniąt będzie obserwować ze szczególną uwagą.

Mniej więcej w okolicach 5go tygodnia życia szczeniąt, hodowca wybiera, które pieski spełniają anatomiczne (i psychiczne) kryteria zwierząt z potencjałem, a które nie są zbudowane/”skonstruowane” w sposób, który czyni je interesującymi pod względem hodowlanym. Hodowca obserwuje całą 9kę.

Jest bardzo prawdopodobne, że pod względem anatomicznym godne uwagi okazują się być oba kolorowe pety: mają świetne albo co najmniej dobre, proporcje ciała, piękne głowy, dobry kościec, ale niestety z możliwości użycia ich w hodowli w przyszłości, nie może polski hodowca skorzystać. Nie pozwalają mu na to przepisy dotyczące uzyskiwania uprawnień hodowlanych i te pieski niezależnie od tego jak świetnie są zbudowane, nigdy nie pokażą się na żadnej polskiej wystawie (W każdym razie nie inaczej niż jako ‚visitors’i’). Pozostała, idealnie biała siódemka to najprawdopodobniej (średnio jakoś tak to wypada u hodowców, którzy mają pojęcie co robią, a nie są tylko specami od sprzedawania kitów na FB i forach internetowych) 4 anatomiczne pety i 3 pieski interesujące w hodowlanym sensie. Z tej 3ki hodowca będzie typował zwierzę, które pozostawi do swojej dyspozycji oraz te, które (prawdopodobnie) przekaże w ramach umowy ”warunek hodowlany” lub ”współwłasność”.

Podsumujmy: z miotu 9 szczeniąt, 5 jest anatomicznie wartościowych, 4 to pety. Jednak ze względu na kolor w niedozwolonym miejscu u 2ch z 5ki szczeniąt z potencjałem, zostaje nam tylko 3ka. Na tę chwilę Z TEGO CO WIDAĆ I ”CZUĆ POD PALCAMI” mamy 3 pieski z potencjałem i 6 petów.

Między 7ym a 8ym tygodniem życia szczeniąt -czyli tuż przedtem zanim hodoWca przekazuje szczenięta wyselekcjonowanym wcześniej nowym opiekunom- wykonywane jest badanie słuchu u szczeniąt → BAER TEST, KTÓRY WINIK NASZYCH OBLICZEŃ MOŻE ZMIENIĆ ZUPEŁNIE.

Scenariusze mogą być różne: z wytypowanej dwa/trzy tygodnie wcześniej 3ki, pozytywnie BAER test może przejść np. tylko 1en szczeniak -tym samym pozostała 2ka, okazuje się cierpieć na wrodzoną jednostronną (albo całkowitą) głuchotę (Doświadczony hodowca szczenięta obustronnie głuche ”wyłapuje” sam, BAER test jedynie potwierdza jego wnioski. Głuche szczenięta, przez uczciwych hodowców usypiane są od razu. Uczciwy hodowca nie ukrywa głuchego szczenięcia przed komisją dokonującą przeglądu miotu, a już na pewno nie przekazuje takiego szczeniaka do żadnych fundacji ani stowarzyszeń. Uczciwy hodowca głuche jak pień szczenięta USYPIA.) Tak więc pozostała 2ka z typowanej przez hodoWcę 3ki, słyszy tylko na jedno ucho (albo wcale), a może na jedno ucho słyszy normalnie (70 decybeli), a w drugim uchu ma znaczny uszczerbek słuchu? W efekcie ta 2ka automatycznie zostaje wyeliminowana z hodowli. (Potencjalnym przyszłym właścicielom jednostronnie głuchych petów należy dokładnie wyjaśnić z jakim ryzykiem wiąże się fakt, że ich pies słyszy tylko na jedno ucho. Do zgłębienia dla tych potencjalnych przyszłych właścicieli pozostaje temat ”jak chronić psa przed nabytą utratą słuchu i w efekcie głuchotą całkowitą”. Należy wystrzegać się infekcji ucha o podłożu alergicznym, grzybiczym oraz wynikającym z częstych przypadków typu: ”zawiało go” (a niektórych medykamentów podawać tym psom nie wolno !). Oba ‚kolorowe pety’ mogą słyszeć idealnie, ale w hodowlanym sensie, w Polsce to i tak pety. Może też być tak, że jeden słyszy, a drugi jest głuchy jak pień albo słyszy jednnostronnie. Z pozostałej, idealnie białej 4ki szczeniąt, w hodowlanym sensie dla hodowcy zupełnie nieinteresujących, idealnie słyszeć mogą np. wszystkie 4 albo tylko 2 – na to nie ma reguły.

Czyli może się zdarzyć, że u PRAWDZIWEGO HODOWCY, CZŁOWIEKA PEŁNEGO PASJI, DOPILNOWUJĄCEGO DOPEŁNIENIA MAKSIMUM OBOWIĄZKÓW WZGLĘDEM ZWIERZĄT RASY, KTÓRĄ ROZMNAŻA ORAZ OSÓB, KTÓRE TE ZWIERZĘTA POTEM OD NIEGO, UFAJĄC MU, NABYWAJĄ, Z 9U SZCZENIĄT, W WIEKU 8 TYGODNI TYLKO JEDNO SPEŁNIA KRYTERIA ”SZCZENIAKA Z POTENCJAŁEM”, a dwa lub więcej szczeniąt jest usypianych.

Rzecz jasna może też być tak, że u tego prawdziwego hodoWcy przy 7ce idealnie białych i 2ce kolorowych petów los tak rozłoży karty, że typowana przez niego 3ka będzie słyszeć normalnie (70 decybeli w każdym z uszu), że pety i te kolorowe i te idealnie białe też będą słyszeć normalnie albo że do uśpienia ze względu na całkowitą wrodzoną głuchotę pójdą tylko 1 albo 2 szczeniaki. Tak, może być bardzo różnie. Nie zmienia to natomiast faktu, że dokąd hodoWca nie dysponuje wynikami BAER test nie może być pewien, które szczenięta mają potencjał, a które nie.

Dodatkowo, drodzy państwo zapamiętajcie jedno: TO, ŻE NABYWAMY SZCZENIĘ Z POTENCJAŁEM NIE JEST RÓWNE GWARANCJI, ŻE PIES W PRZYSZŁOŚCI TEN POTENCJAŁ FAKTYCZNIE BĘDZIE MIEĆ.

Kupując szczenię od hodoWcy mamy pewność, że szczeniak nam przekazywany jest wolny przynajmniej od jednej, szalenie niebezpiecznej wady: głuchoty -częściowej lub całkowitej. Ale DA to psy (jak wiele innych ras), które hodowane się w oparciu o plany hodowlane nazywane hodowlą ”na linię”. Większość DA jest z sobą w mniejszym lub większym stopniu spokrewniona. W rodowodach psów z różnych hodowli pojawiają się ci sami przodkowie, co upraszczając, powoduje, że wybierając hodowlę -a więc linię- z której pochodzić będzie nasze szczenię, musimy jak najwięcej wiedzieć o ewentualnych zdrowotnych problemach w niej występujących. U dogo będą to -poza głuchotą- różnego rodzaju alergie, czasem choroby serca, dysplazja czy problemy związane z zaburzeniami kostnienia na podłożu chrzęstnym – o to wszystko musicie pytać posiadaczy dogo z wybranych przez was hodowli.

A kiedy już nabędziecie szczeniaka z wynikiem BAER TEST i ewentualnie wynikami badań potwierdzającymi, że jest on wolny od zaburzeń nękających jego linię, trzymajcie kciuki, żeby zgryz też był po waszej stronie, czyli, aby był nożycowy, ewentualnie cęgowy i NIGDY, ALE TO NIGDY NIE BAWCIE SIĘ Z MŁODYM PSEM W PRZECIĄGANIE SZMAT, NIE PROWOKUJCIE GO DO UWIESZANIA SIĘ itp. → BO SCHRZANICIE MU ZGRYZ!!!

Mam psa od hodoFcy

Ciąg dalszy scenariusza pt ”Mam psa od hodoFcy” jest tak różny, jak różne mogą być zdrowotne czy behawioralne problemy dogo. Dodam, że nabywcami dogo od hodoFców powinni być ludzie ”nie miewający finansowych problemów”, bo specjalistyczne badania są drogie, weterynaryjni specjaliści nie praktykują w każdym mieście, a na diagnozowanie, leczenie, a czasem i rekonwalescencję psa trzeba mieć sporo czasu i naprawdę dużo pieniędzy…

Zuza Petrykowska

Kopiowanie i wykorzystywanie całości lub fragmentów tekstu bez zgody autora jest zabronione.

DOG ARGENTYŃSKI – MORFOLOGIA I ANATOMIA PSA & WZORZEC RASY

Przejdźmy do rzeczy bez zbędnych ceregieli: Larouss Encyklopedia ”PIES” dr Pierre Rousselet-Blanc. Polska Oficyna Wydawnicza „BGW”, Warszawa 1993

Ponieważ nie na wszystko starcza czasu, grafiki wykorzystane w artykule postaram się uaktualniać, a na tę chwilę, tam gdzie nie ma jeszcze dogo-wrzutki/wrzutki w języku polskim, obrazującej daną kwestię, posłużę się obrazkami z netu i obszernie cytowanej Encyklopedii

WYGLĄD ZEWNĘTRZNY PSA

MORFOLOGIA
Nauka o kształtach i budowie zewnętrznej to wiedza bardzo użyteczna, ilekroć chcemy opisać jakąś część psa lub porównać dwoje zwierząt. Ze względu na ogromne różnice między psami nabiera ona wielkiego znaczenia, przedstawia bowiem kryteria estetyki wykorzystywane na wystawach psów. Niegdyś kryteria te dotyczyły konia, dziś zaś stosuje się je często do opisu wzorców, czyli norm ustalonych dla każdej rasy psów.

GŁOWA I LINE PIONÓW

1a1textures-wallpapers-textures-blue-texture (1)sdgfvhjnlkm;1

Głowa ma wiele charakterystycznych miejsc, z których każde ma swoją nazwę. Te miejsca (…) są nader ważne dla oceny psa przedstawionego do konkursu, gdyż właśnie kształt i proporcje głowy są podstawowym wyznacznikiem rasy i gatunku. Przełom czołowy (stop) na głowie wyznacza granicę między mózgowio- oraz trzewioczaską (kufą). U jednych psów krawędź czołowa może być wyrazista i tworzyć wyraźny próg (bokser), u innych może jej praktycznie nie być (chart). Od krawędzi czołowej ku przodowi powierzchnia praktycznie płaska i schodząca aż do wierzchołka nosa nazywa się grzbietem nosa, natomiast część głowy między uszami – pokrywą czaszki. Długość grzbietu nosa i pokrywy czaszki oraz kąt, utworzony przez te dwie powierzchnie to parametry dobrze opisujące morfologię głowy i często służące do opisu wzorca danej rasy. Odległość między łukami jarzmowymi (…) których kościstą i bardzo wydatną rzeźbę można zawsze wyczuć pod palcami między okiem i uchem, określa szerokość głowy i ten precyzyjny parametr uzupełnia dwa poprzednie. Z szerokością głowy wiążemy często tzw. obwód głowy, czyli obwód przechodzący przez czoło, łuki jarzmowe i gardło.


Szyja łączy głowę z tułowiem i pod względem morfologicznym ma niewiele punktów charakterystycznych. Tułów natomiast ma ich mnóstwo. Kłąb – punkt powszechnie uwzględniany przy mierzeniu wzrostu czworonoga – jest zapewne najważniejszym spośród nich. Z tyłu za kłębem znajduje się grzbiet, potem lędźwie, następnie zad. Grzbiet utrzymuje klatkę piersiową, lędźwie utrzymują brzuch., zad utrzymuje natomiast miednicę. Łuk żebrowy to linia, która przebiega za ostatnimi żebrami, morfologicznie oddziela ona klatkę piersiową od brzucha. Zaznaczmy, że biodro to jedyna wypukłość miednicy (guz krzyżowy), nie zaś staw.


Nazwy stosowane przy opisie (eksterieru) kończyn dotyczą w większości rzeźby kostnej (wyrostków kostnych), bardzo licznych i wyraźnie widocznych, służących do dokonywania pomiarów, opisywania linii i wyznaczania kątów. Na podobnych parametrach opiera się określanie pionów, czyli ogólnego kierunku kończyn (…). Nadto okolica, której u człowieka odpowiada nadgarstek, bywa również potocznie i niewłaściwie nazywana kolanem, tak samo jak w morfologii konia. Nie należy jej przeto mylić z kolanem ludzkim, gdyż u psa kolano jest stawem kończyny tylnej.
 1textures-wallpapers-textures-blue-texture (2)sdgfvhjnlkm;

LINIE PIONÓW

Odpowiadają położeniu kończyn względem ziemi, gdy pies stoi swobodnie.


Określa się je zawsze, oglądając zwierzę od przodu, z boku i od tyłu. Każda kończyna ma swoją oś kierunkową – jest to prosta łącząca teoretyczny punkt połączenia tułowia z kończyną (średnio łopatka w jednej trzeciej długości dla kończyny przedniej i staw biodrowy dla kończyny tylnej) oraz punkt styku łapy z ziemią. W teorii oś ta jest pionowa, gdyż zmniejsza to męczenie się stawów i zwiększa sprawność ; u niektórych ras jednak oś ta może się odchylać od pionu i nie uważa się tego za wadę.


W przypadku kończyny przedniej tylko przedramiona ustawione są rzeczywiście pionowo w obydwu płaszczyznach. Oglądana z przodu linia, poprowadzona ze stawu barkowego poprzez przedramię i nadgarstek, a kończąc na palcach, powinna biec pionowo. Jeżeli odchyla się na zewnątrz mówi się, że przednie kończyny psa są rozbieżne, jeżeli do wewnątrz –że są one zbieżne. Jeśli łapy odchylają się do wewnątrz, mówi się o postawie szpotawej, jeśli odstają na zewnątrz – o postawie francuskiej. Jeśli przedramię i łokieć rozchodzą się na zewnątrz, mówi się, że kończyny są beczkowate. Jeśli śródręcze z profilu jest długie i mocno pochyłe, mówi się o miękkim śródręczu ; przy krótkim i pionowym mówimy natomiast, że pies ma strome śródręcze (często wśród terrierów). Jeśli chodzi o kończynę tylną, tylko śródstopie ustawione jest pionowo. – teoretycznie rzecz biorąc – w obydwu płaszczyznach. Oglądana od tyłu linia, która zaczyna się od guza kulszowego, przechodzi przez staw skokowy i dochodzi do palców, powinna biec pionowo. Odchylenia od tej osi oceniane są tak samo jak w przypadku kończyny przedniej.
Wypada zaznaczyć, że w przypadku kończyn tylnych łapom zwróconym na zewnątrz towarzyszą zwykle zbyt zbieżne stawy skokowe tzw. postawa krowia. Oglądając psa zboku mówimy, że ma on kończyny odstawione, jeśli punkt styku z ziemią odchyla się do tyłu od teoretycznej osi kierunkowej pionowej lub przeciwnie – podstawione, jeśli odchyla się do przodu. W języku potocznym używa się określenia łapa, które określa zakończenie tylnej oraz przedniej kończyny. Łapa może mieć różne kształty.

DSC04140-1 DSC04146-1

388535_102723503180936_100003298595391_10934_72512802_n

3 1textures-wallpapers-textures-blue-texture (4)sdgfvhjnlkm;

ZĘBY, USZY, OGON I SZATA

Opisując psa uwzględniamy wiele innych aspektów: liczbę i układ zębów, sposób noszenia ogona, maść, według tych cech ocenia się urodę danej rasy.

DSC09641

UZĘBIENIE

Psy – tak jak wszystkie zwierzęta mięsożerne – mają uzębienie znakomicie przystosowane do sposobu odżywiania się. Wyjątkowo dobrze rozwinięte są kły oraz niektóre trzonowce, a łamacze nadają całości niezwykłą sprawność przy rozdrabnianiu pokarmów. Dorosły pies ma łącznie 42 zęby, tak, że na jedną stronę szczęki przypadają : 3siekacze, 1 kieł, 4 przedtrzonowce, oraz 2 trzonowce w szczęce górnej i 3 w żuchwie, siekacze są małe i pełnią mniej ważne funkcje ; siekacze środkowe nazywamy cęgami, bezpośrednio sąsiadują z nimi średniaki, a jeszcze dalej położone są okrajki. Leżące za kłami zęby przedtrzonowe i trzonowe nazywa się często u psa przedłamaczami, łamaczami i załamaczami (tylko wjęzyku francuskim, w nazewnictwie anatomicznym – nie) dla podkreślenia wagi tej pary zębów, tj. łamaczy która składa sięz czwartego przedtrzonowca górnej szczęki i pierwszego trzonowcażuchwy. W rzeczy samej, łamacze – istne naturalne nożyce – są dla psa domowego najważniejsze, gdyż kły nie służą mu już do zagryzania zdobyczy. Zadaniem łamaczy jest ciąć, natomiast trzonowce raczej miażdżą, zwiemy je także zębami guzkowatymi. Łamacze i zęby guzkowate mają po trzy rozgałęzione korzenie, toteż wyrywa się je trudniej niż inne zęby w przypadku ropnia. Przy zamkniętym pysku siekacze górne powinny normalnie zachodzić bezpośrednio przed siekacze dolne. Kieł dolny wysunięty jest lekko przed górny, natomiast wszystkie zęby przedtrzonowe i trzonowe górne nakładają się bo bokach na dolne. U psów o średniej budowie występuje wiele odchyleń od zgryzu normalnego ; najczęściej spotykamy się z wysunięciem siekaczy żuchwy przed siekacze szczęki (górnej) – mówimy wtedy, że pies ma przodozgryz. Odchylenie to jest normą u wielu ras o określonej budowie, stanowi jednak częstą wadę u innych ras (pudel yorkshire). Jeśli natomiast siekacze żuchwy są nadmiernie cofnięte (żuchwa jest jakby „za krótka”)mówimy, że pies ma tyłozgryz.
Jak wszystkim ssakom, tak i psom wyrastają najpierw zęby zwane mlecznymi (32 zęby), a dopiero po nich – stałe (oprócz pierwszego przedtrzonowego). Zęby zużywają się z upływem czasu, zmieniają się więc ich kształty. Na podstawie tych zmian oraz zużycia siekaczy można określić wiek zwierzęcia. Niegdyś często uciekano się do tej metody, obecnie stosujemy ją rzadziej, gdyż jest niedokładna. Można ją stosować jedynie wobec szczeniąt, gdyż tylko moment wyrzynania się zębów mlecznych, a następnie stałych następuje u wszystkich psów mniej więcej w tym samym czasie bez względu na rasę i płeć osobnika. Stopień zużycia zależy od typu psa i od pożywienia – pokarm płynny mniej niszczy zęby.

DSC09589DSC09584

DSC09582P[PLKMLN

UCHO


Psie ucho jest istotną ozdobą, która w rozstrzygający sposób wpływa na fizjonomię większych ras psów. Termin „ucho” ma tu oczywiście znaczenie nadawane mu w morfologii – czyli jest to (anatomicznie) małżowina uszna.

Kształt, wielkość i sposób noszenia bywają najrozmaitsze, tak samo jak rozmaite są psy.
Sposób noszenia ucha to jego cecha zasadnicza, najłatwiejsza do opisu i pozwalająca rozróżnić główne typy. Po pierwsze ucho stojące, które odpowiada pierwotnemu sposobowi noszenia właściwemu dla wilka, ale nie bardzo rozpowszechnione. Jest ono atrybutem ras bliskich prototypowi psa, jak np. szpic i nadaje psu wygląd wilka, jak to widzimy u niektórych owczarków. Pod względem kształtu i rozmiarów psie ucho bywa bardzo zróżnicowane ; zmienia się od małego trójkąta równobocznego u szpica, do wielkiego trapezu jak u nietoperza u buldożka francuskiego ; kształtem pośrednim jest trójkąt równoramienny u owczarka niemieckiego. Nie należy utożsamiać ucha stojącego naturalnie z uchem trzymającym się prostu w wyniku otektomii (obcięcia części ucha), co nader często praktykuje się wobec psów do stróżowania i psów pasterskich.
Ucho mniej czy bardziej obwisłe to zjawisko, które wystąpiło wraz z udomowieniem psa ; umownie rozróżnić można typ półstojący jak u owczarka szetlandzkiego (najwyżej polowa małżowiny załamana jest ku przodowi) lub whipeta (załamanie do tyłu, tzw. ucho w płatek róży), wreszcie typ obwisły, bardzo pospolity wśród ras myśliwskich.

Ten ostatni typ ma wiele odmian stosownie od osadzenia ucha (powyżej lub poniżej poziomu oczu), do oddalenia uszu od boków głowy (zależy to od jędrności chrząstki u nasad małżowiny) oraz od kształtu i rozmiaru ucha. Wzorzec ściśle określa cechy ucha dla prawie wszystkich ras. Można w zasadzie uznać, że zalety i wady ucha u psa mniej więcej jednorocznego są już stałe.

DSC04182-1 DSC04190-1

OGON

Ogon psa może wyglądać bardzo różnie. Jest noszony mniej lub bardziej wysoko, mniej lub bardziej zakrzywiony, cienki lub gruby, długi lub krótki. Z zakrzywieniem ogona wiąże się jego sposób noszenia, który dla wielu ras okazuje się cechą szczególnie charakterystyczną i bardzo wyraźnie wpływa na właściwą sylwetkę zwierzęcia. Ogon oglądamy gdy pies stoi spokojnie – jest to konieczny warunek, wiadomo bowiem, że ogon psa wyraża każdy odcień jego nastroju. Pis spuszcza go po prostu lub podwija, wyrażając w ten sposób strach lub uległość; wznosi i zadziera ogon w chwilach podniecenia lub gniewu.
Wiele owczarków i psów do stróżowania nosi ogon raczej opuszczony, natomiast duża część psów myśliwskich i gończych trzyma ogon nieco uniesiony, tzw ogon szablasty. U tych ostatnich (u gończych) ogon bardzo łatwo wznosi się ponad linię poziomą, gdy tylko psa coś pobudzi. Mówimy nawet, że jest wesoło noszony – jest to częsta i charakterystyczna postawa wśród terrierów. Przy jeszcze wyższym uniesieniu ogona może się on zawijać, a nawet kłaść na grzbiecie, jak to widzimy w grupie szpiców. Zaznaczmy wreszcie niektóre osobliwości, jak krótki, ze zgrubieniami ogon buldoga albo ogon z zawiniętym sierpowato końcem, jak wśród niektórych chartów.
Brak ogona to zjawisko rzadkie ; występuje np. u bobtaila. Natomiast dla sporej liczby ras wzorzec przewiduje obcinanie części ogona (kaudektomia).
O skróceniu ogona decydują względy utylitarne (mniejsze ryzyko zranienia, np. na polowaniu) lub estetyczne.

NARZĄD RUCHU I CHODY PSA

Kościec psa domowego – prawie niezmieniony od początku jego istnienia – nadal jak u dzikiego przodka pełni wszystkie swe funkcje, mimo że wraz z podziałem na rasy nastąpiło znaczne zróżnicowanie niektórych jego części. Różnią się także mięśnie poszczególnych ras i tylko regularne ćwiczenia mogą zapewnić im, podobnie jak mięśniom człowieka, siłę i wytrzymałość.
Badając narząd ruchu psa opiszemy po kolei najpierw kościec, a potem mięśnie. Całość zdołała się u psa znakomicie dostosować do polowań i biegu.

KOŚCIEC

Jak u wszystkich kręgowców, główną oś tworzy kręgosłup, który u psa składa się z siedmiu kręgów szyjnych, trzynastu kręgów piersiowych, siedmiu kręgów lędźwiowych, zrośniętych z sobą trzech krzyżowych i ok. dwudziestu ogonowych. Taka oś pozwala psu osiągać w ruchu moc i zwinność – cechy charakterystyczne dla ssaków mięsożernych. Kręgi piersiowe, choć jest ich dwakroć więcej niż szyjnych lub lędźwiowych, nie tworzą jednak odcinka od nich dłuższego. Są znacznie krótsze, podtrzymują klatkę piersiową i chronią serce oraz płuca nawet przy gwałtownych ruchach zwierzęcia. Swą zwinność pies zawdzięcza szyi i lędźwiom, nie zaś grzbietowi. Dziewięć pierwszych kręgów piersiowych ma środkową wypukłość grzbietową – wyrostki kolczyste, mocne rozwinięte i łatwe do odszukania pod skórą psa. Wyrostki te tworzą w miejscu najbardziej wzniesionym kłąb. Klatka piersiowa składa się z każdej strony ztrzynastu żeber, z których po dziewięć łączy się z mostkiem. Mostek ma dwa wyczuwalne pod palcami końce : z przodu rękojeść mostka mostka na środku przedpiersia i wyrostek mieczykowaty z tyłu– oddziela on okolice piersiową od okolicy brzucha.

Czaszka jest złożoną konstrukcją kostną, zbudowaną wokół dwóch wielkich jam zwanych mózgowiczaszką i trzewioczaszką. Rozróżniamy kości tzw. czaszkowe (kość potyliczna, kość ciemieniowa i kość skroniowa to najbardziej znane) oraz kości „twarzowe” (szczękowa, czołowa, siekaczowa, nosowa, jarzmowa i żuchwa, żeby wymienić najważniejsze).
Największe różnice, ze względu na rasę, występują w kościach twarzowych. Rozległe jamy nosowe mieszczą małżowiny nosowe – kościane blaszki pokryte śluzówką nosową i węchową.

Kończyna przednia – jej cechą szczególną jest brak połączenia stawowego z tułowiem. Pies nie ma ani obojczyka, ani wyrostka kruczego, toteż jedyną kością tej okolicy jest łopatka, utrzymywana przy klatce piersiowej przez silne mięśnie. Łopatka – kość duża i płaska – ma wyczuwalną wypukłość – grzebień łopatki, który kończy się na poziomie stawu barkowego dobrze wyczuwalnym wyrostkiem barkowym. Kość ramienna tworzy bardzo wyraźną wypukłość (guzek większy), a ten wraz z wyrostkiem barkowym łopatki określa punkt barku. Przedramię składa się z dwóch przylegających do siebie kości: promieniowej i łokciowej, które w przeciwieństwie do kości ludzkich nie mogą obracać się względem siebie. Najważniejszą wypukłością tych kości jest wyrostek łokciowy. Dalej kończyna przednia składa się z nadgarstka, czyli siedmiu kości zestawionych w dwuszereg, z których najbardziej wysuniętą do tyłu (kość dodatkowa) można zboku wyszukać, następnie ze śródręcza, a wreszcie z pięciu palców, z których jeden jest silnie zredukowany.

Kończyna tylna zaczyna się od potężnej obręczy miednicznej będącej połączeniem trzech kości– kulszowej, łonowej i biodrowej. Oba skrzydła kości biodrowej wspierają się na kości krzyżowej i wyznaczają okolice zadu, natomiast guzy kulszowe wyznaczają wierzchołki pośladków. Miednica łączy się z kością udową poprzez półkulistą panewkę, w której mieści się główka kości udowej. Kość udowa ma wyczuwalną wypukłość tzw. krętarz, ustawioną bocznie względem główki kości udowej. Kolano – staw złożony – łączykość udową z układem : kość piszczelowa-rzepka-kość strzałkowa. Słabiutka kość strzałkowa nie pełni żadnych funkcji podtrzymujących. Stopa ma taką samą budowę jak odcinek dłoniowy kończyny przedniej i składa się z trzech segmentów : kości stępu, z których najdalej wysunięty ku tyłowi jest guz piętowy: śródstopia, a wreszcie czterech palców.

oiug

MIĘŚNIE

Budowa szkieletu psa wskazuje, że jest on urodzonym biegaczem, a najdobitniej świadczą o tym następujące cechy: potężny i giętki kręgosłup, stawy, które dla usprawnienia biegu zbudowane są tak, że preferują ruch: zginania i prostowania przy upośledzeniu ruchów obrotowych i odchyleń od płaszczyzny strzałkowej (zanik obojczyka, połączone kości promieniowa i łokciowa. Uwsteczniona kość strzałkowa, palce rozstawione); dłoń i stopa długie i sztywne, co wydłuża i odciąża kończynę, przy czym główna masa mięśni leży bliżej kręgosłupa.

Mięśnie czyli napęd organizmu, są bardzo liczne i zróżnicowane pod względem znaczenia funkcjonalnego; prościej więc będzie raczej wymienić najważniejsze spośród nich według pełnionej przez nie roli niż sporządzać ich pełną listę.

Mięśnie żuciowe: skroniowy i żwacz należą u psa do najpotężniejszych, pozwalają psu wytworzyć nacisk ponad 200kG/cm kwadratowy; mięśnie zginacze szyi: ramienno-głowy i mostkowo-głowy; mięśnie prostowniki kręgosłupa: wspólna masa lędźwi, mięśnie szyjne i grzbietowe; mięśnie zginacze części lędźwiowej kręgosłupa: mięśnie brzucha (skośny: zewnętrzny i wewnętrzny, mięsień prosty brzucha) oraz mięśnie lędźwiowe; mięśnie prostowniki ramienia: ramienno-głowy i nadgrzbietowy; mięśnie zginacze ramienia: mięsień najszerszy grzbietu, trójgłowy ramienia; mięśnie prostowniki przedramienia: trójgłowy ramienia; mięśnie zginacza przedramienia: dwugłowy ramienia, ramienny; mięśnie prostowniki przedniej łapy przedramienia dogłowowe; mięśnie zginacze przedniej łapy przedramienia doogonowe; mięśnie prostowniki uda: pośladkowe; mięśnie prostowniki podudzia: kulszowo-piszczelowe, z których najważniejszy jest dwugłowy uda oraz brzuchaty łydki; mięśnie zginacze stopy i prostowniki palców: piszczelowe dogłowowe; mięśnie prostowniki stopy: zginacze palców, piszczelowe doogonowe.DSC09599

CHODY

Pies, wykorzystując swój narząd ruchu może poruszać się w trojaki sposób:
krok (stęp) – chód najwolniejszy, przy którym podłoża dotykają zawsze trzy kończyny;
kłus – chód klasyczny dla psa myśliwskiego i psa strzegącego stada
galop – chód najszybszy.

DSC09606

Każdy z tych chodów można „rozkładać” na czynniki pierwsze i analizować używając terminów pochodzących z mechaniki mięśni ; sekwencja podstawowa dla danej kończyny jest zawsze taka sama bez względu na rodzaj chodu. Tak więc analizując na przykład galop, wyróżniamy najpierw fazę zawieszenia, w czasie której żadna z kończyn nie dotyka podłoża, potem fazę podparcia, w czasie której łapa przednia podtrzymuje ciało i przedłuża pęd, wreszcie fazę odbicia, w czasie której łapa tylna nadaje ciału dynamiczne pchnięcie. Przy bliższej analizie poszczególnych faz zauważamy, że w fazie zawieszenia kończyna przednia przygotowuje się do lądowania. Cała kończyna wyciąga się do przodu szukając punktu oparcia możliwie jak najdalej, dzięki akcji wszystkich mięśni prostowników i uruchamiając przy tym mięsień ramienno-głowowy, który ciągnie górną część ramienia daleko do przodu. Przy podparciu kończyna przednia najpierw amortyzuje lądowanie (dzięki „sprężynującemu” działaniu różnych odcinków kości), potem przedłuża pęd poprzez ściągnięcie mięśnia trójgłowego ramienia i mięśni przedramienia doogonowych. Jednocześnie ustawia się pod tułowiem „napęd tylny” (pod działaniem mięśni lędźwiowych zgina się kręgosłup i zmienia pozycja miednicy), kończyna tylna wyciąga się do przodu i szykuje do odbicia. W fazie odbicia wchodzą do akcji najpotężniejsze mięśnie organizmu : pośladkowy i czterogłowy uda. Całkowitemu i gwałtownemu wyprostowaniu kończyny tylnej towarzyszy rozprostowanie kręgosłupa zwiększające napęd (działanie łącznej masy mięśni; kończyna tylna „zostaje” za tułowiem). Swoją szybkość zawdzięcza więc pies rozwojowi mięśni napędu tylnego.

Kłus różni się od galopu tym, że pies nie jest nigdy w zawieszeniu, czyli nie ma takiej chwili, w której żadna z łap nie dotyka podłoża. Kłus jest sekwencją dwóch faz : podparcia i zawieszenia. Krok natomiast rozkłada się na dwie symetryczne fazy : przesunięcie lewej przekątnej, a potem przesunięcie prawej (wypada wyjaśnić, że lewą przekątną nazywamy współgranie kończyny przedniej lewej z tylną prawą, przekątna prawa to współgranie kończyn prawej przedniej z lewą tylną). Odruchowe połączenie tych faz decyduje o sprawności chodu psa ; ponadto pies potrafi w każdej chwili je zmieniać i może bez utraty sił na przemian skakać i skręcać, galopować i biec truchtem itd.

 

DSC09633

Pies z wielką łatwością skacze w dal, wzwyż i w miejscu. Nie jest dobrym skoczkiem jak kot, po części dlatego, że nie może wysuwać pazurów ani skręcać łap. Może jednak nauczyć się skakania wykorzystując do rozpędu swoją masę. W wodzie pies porusza się w sposób naturalny, wykonując ruchy jak przy kłusie.

Spisała, z jednej ze swoich ulubionych w dzieciństwie książek (Larousse Encyklopedia ”PIES”, dr Pierre Rousselet-Blanc. Polska Oficyna Wydawnicza „BGW”, Warszawa 1993), Zuza Petrykowska.

1

iujh (3) iujh (4)

DSC09627

 

blue

DSC09635

Kopiowanie i wykorzystywanie całości lub fragmentów tekstu, grafik bez zgody autora oraz cytatów bez podania źródła jest zabronione.

Zuza Petrykowska

www.facebook.com/zuzpasjaodogoargentino